I wojna światowa, siedzą Rosjanie w okopie, dowódc…

I wojna światowa, siedzą Rosjanie w okopie, dowódca kompanii woła “Orły, naprzod! Za mną!”
Cała kompania wyłazi z okopów, dwoch zostało.
“Komendy nie słyszelicie?”
“Słyszelimy, ale to nie do nas bylo!”
“Jak to nie do was?”
“My nie orły, my lwy - Lew Dawidowicz i Lew Mojżeszowicz”.

Podobne dowcipy:

Opublikowano w kategorii: Szmonces

Lejb Sobel ożenił się i do znudzenia wychwala kole…

Lejb Sobel ożenił się i do znudzenia wychwala kolegom zalety swej urodziwej żony. Pewnego dnia spotyka przyjaciela. Ten bierze go pod ramię i szepcze do ucha:
- Daj ty spokój z tym gadaniem. Œmieją się z ciebie. Czy ty nie wiesz, że twoja żona ma czterech kochanków na boku?
- I co z tego? - uśmiecha się beztrosko Sobel - Wolę mieć dwadzieścia procent w dobrym interesie niż sto procent w złym!

Podobne dowcipy:

Opublikowano w kategorii: Szmonces

Nie módl się, żeby się skończyły twoje kłopoty, bo…

Nie módl się, żeby się skończyły twoje kłopoty, bo wraz z nimi kończy się życie.

Podobne dowcipy:

Opublikowano w kategorii: Szmonces

Seans filmowy, kino nabite, z końca sali rozlega s…

Seans filmowy, kino nabite, z końca sali rozlega się w ciemnościach zaskoczony damski głos:
- Och, Piotrze, nic nie mówiłeś , że jesteś Żydem!!!

Podobne dowcipy:

Opublikowano w kategorii: Szmonces

- Panie Lippa! - oburza sie bankier. - Jak pan śmi…

- Panie Lippa! - oburza sie bankier. - Jak pan śmie oświadczać się mojej córce?! Pan nie masz ani interesu, ani pieniedzy,ani nawet posady!
- Tak… ale mam widoki…
- Co? Widoki? W takim razie panu potrzebna lornetka, a nie moja córka!

Podobne dowcipy:

Opublikowano w kategorii: Szmonces

Bardzo biedny Icek ze wsi pod Lubartowem miał się …

Bardzo biedny Icek ze wsi pod Lubartowem miał się żenic za pół roku i z narzeczona uradzili, że dobrze byłoby miec bogatego drużbę (bo to i prezenty drogie i jakie poważanie wsród sąsiadów). Icek przypomniał sobie, że ma dalekiego krewnego, Mosze w Warszawie, który ma własny zakład krawiecki i spełnia wszystkie powyższe kryteria. Pojechał, więc do stolicy, odnalazł krewniaka, z drżacymi nogami wchodzi do jego mieszkania i oniemiał… Piekne meble na wysoki połysk, parkiety, dywany na podłogach i ścianach, pod oknem salonu olbrzymia 2,5 metrowa palma - słowem coś cudownego. Przedstawia swoja prośbę Mosze’mu a ten odpowiada :
- Widzisz Icek, wprawdzie jesteśmy rodziną, ale ty jesteś taki gołodupiec, że mi wstyd byłoby być u ciebie za
drużbę, a już moja Salcia w żadnym razie nie pojechałaby na te twoją zapchloną wiochę , bo ona jest teraz wielka pani i z byle kim się nie zadaje. Przykro mi , ale ty się napij u mnie herbaty i zjeżdżaj zanim Salcia wróci z
zakupów.
Tak powiedział i poszedł do kuchni robić te herbatę. Icek, ze zdenerwowania dostał takiej sraczki, że ledwo może ja utrzymac, rozglada sie wkoło wpada do przedpokoju, otwiera jakies drzwi, patrzy , a tam glazury, terakoty, jakies białe siedzenia, olbrzymia biała miska z kranem… K**wa, myśli Icek tu nie można, wpada
znowu do salonu, popłoch w oczach… jest palma - zerżnał sie do donicy, zasypał ziemia i nie czekajac już na herbate wybiegł od krewniaka i wrócił do domu.
Po miesiacu otrzymuje telegram od Mosze’go:
“Icek ch*j ci w d*pę, zostanę twoim drużbą, tylko powiedz gdzieś ty nasrał, bo my już trzecie mieszkanie zmieniamy”

Podobne dowcipy:

Opublikowano w kategorii: Szmonces

Pewnego dnia Albert Einstein realizował czek w ban…

Pewnego dnia Albert Einstein realizował czek w banku. Po powrocie do samochodu stwierdził brak pozostawionej na siedzeniu jesionki. W mig otoczyło go grono gapiów.
- To pańska wina! - odezwał się jeden z nich - Nie pozostawia się tak lekkomyślnie płaszcza w samochodzie.
Drugi orzekł:
- To raczej wina szofera, który nie zwrócił uwagi na nie domknięte drzwiczki…
- Co tam szofer! - wtrącił trzeci - Portier bankowy winien był zauważyć uciekającego z płaszczem złodzieja!
- Tak jest! - westchnął na koniec znakomity fizyk - My trzej ponosimy winę… Niewinny jest jedynie złodziej, bo musiał, biedaczysko, zarobić parę groszy na chleb powszedni.

Podobne dowcipy:

Opublikowano w kategorii: Szmonces

- Icek, ty możesz mnie pożyczyć 100 zł? - Ży…

- Icek, ty możesz mnie pożyczyć 100 zł?
- Życzę ci 100 zł.

Podobne dowcipy:

Opublikowano w kategorii: Szmonces

Icek z żoną Chaną w piękne sobotnie popołudnie wyb…

Icek z żoną Chaną w piękne sobotnie popołudnie wybierają się na piknik za miasto. Jest upał, więc siadają w cieniu rozłożystego drzewa.
Nagle Chana zrywa się z krzykiem.
- Icek, ratuj!
- Co się stało?
- Mrówki mnie jedzą!
A Icek patrzy na swoją brzydką małżonkę i mówi wzdychając:
- Aj, aj, aj! Do czegóż to głód może doprowadzić!

Podobne dowcipy:

Opublikowano w kategorii: Szmonces

Moniek Szwarcberg wysłał swego pracownika, Joska W…

Moniek Szwarcberg wysłał swego pracownika, Joska Wasersztajna, żeby odebrał dług od Jojne Goldszmita. Josek wraca bez pieniędzy.
“Czyżby Jojne nie chciał oddać długu?” - pyta zaniepokojony Moniek.
“WyraŸnie tego nie powiedział” - odpowiada uspokajająco Josek - “tylko mnie wyrzucił za drzwi, a potem spuścił na pysk ze schodów”.

Podobne dowcipy:

Opublikowano w kategorii: Szmonces

Pewna żydowska para małżeńska zbliża się do obchod…

Pewna żydowska para małżeńska zbliża się do obchodów 50-tej rocznicy ślubu. Mąż dzwoni do syna, który mieszka w odległym mieście i mówi:
- Synu, zamierzamy z matką się rozwieść.
- Tato, daj spokój. Nic nie róbcie i o niczym nie decydujcie, dopóki się nie pojawię u was. Za kilka dni będę!
Syn dzwoni do swej siostry i informuje ją, że rodzice chcą się rozwieć. Siostra dzwoni do ojca i mówi:
- Tato, nic nie róbcie i nie podejmujcie decyzji zanim się u was nie pojawię. Za kilka dni będę!
Ojciec odkłada słuchawkę i mówi do żony:
- Nie przyjechali na Paschę, nie przyjechali na Rosz Haszana ale namówiłem ich żeby przyjechali na naszą 50-tą rocznicę ślubu.

Podobne dowcipy:

Opublikowano w kategorii: Szmonces

Jeden chłop kupował raz u Łabędzia trzewiki….

Jeden chłop kupował raz u Łabędzia trzewiki.
Przymierza je, ale widzi że ma oba lewe. Leci prędko do Żyda i mówi:
- Jezusie Nazaretański, przecież wyście mi sprzedali dwa lewe!
A Łabędz na niego z gębą:
- Czy wy chłopi dzisiaj wszyscy powariowali?! Przed chwilą był tu taki jeden i wrzeszczał, że mu dwa prawe sprzedałem.

Podobne dowcipy:

Opublikowano w kategorii: Szmonces

Spryciarz, korzystający z wielkiej gościnności zam…

Spryciarz, korzystający z wielkiej gościnności zamożnego bankiera Rotszylda, poczynił mu następującą propozycję:
- Jak mi pan da 100 guldenów, dostarczę panu coś, czego nie mógłby pan dostać za cały swój majątek.
Rotszyld się zgodził i dostał… świadectwo ubóstwa z gminy żydowskiej.

Podobne dowcipy:

Opublikowano w kategorii: Szmonces

Trzech Żydów postanowiło założyć sklepy i to w dod…

Trzech Żydów postanowiło założyć sklepy i to w dodatku obok siebie. Założyli, a potem myśleli, co by tu zrobić, żeby przyciągnąć klientów. Pierwszy wystawił w oknie sklepu wywieszkę TU UDZIELA SIĘ 25% RABATU drugi TU UDZIELA SIĘ 50% RABATU a trzeci. TU GŁÓWNE WEJŒCIE

Podobne dowcipy:

Opublikowano w kategorii: Szmonces

Mosze! Ubezpieczyłem sklep od pożaru, kradzieży i …

Mosze! Ubezpieczyłem sklep od pożaru, kradzieży i gradobicia!
- Aj waj! A gradobicie, to jak zrobisz?

Podobne dowcipy:

Opublikowano w kategorii: Szmonces

W salonie Rotszyldów wystąpił młody, obiecujący pi…

W salonie Rotszyldów wystąpił młody, obiecujący pianista. Po skończonym koncercie podszedł doń baron Louis i oświadczył:
- Słyszałem Karola Lafite…
Młodzieniec ukłonił się nisko.
- Słyszałem Artura Rubinsteina..
Młodzieniec ukłonił się jeszcze niżej.
- Słyszałem Ignacego Paderewskiego…
Młodzieniec ukłonił się najniżej jak mógł.
- Ale żaden z nich nie pocił się tak, jak pan!

Podobne dowcipy:

Opublikowano w kategorii: Szmonces

Na cmentarzu żydowskim odbywa się pogrzeb małego d…

Na cmentarzu żydowskim odbywa się pogrzeb małego dziecka. Nad otwartym grobem stoi matka i zawodzi:
- Kochany syneczku, jak staniesz przed obliczem Stwórcy wyproś u niego dużo pieniędzy dla twoich rodziców i szczęśliwą starość. I wybłagaj u Wiekuistego, żeby twoje dwie siostry mogły być zaopatrzone w duży posag, a Twoi bracia Natan i Dawid, żeby dostali za żonę dobre i ładne, pobożne panny. A twego najstarszego brata Chaima, żeby zwolnili z wojska. I poproś Jehowę, żeby twój kochany wujek Abram wreszcie wyzdrowiał…
Obok zawodzącej matki stoi oparty o łopatę grabarz. Kiedy litania próśb ciągnie się w nieskończoność, grabarz trąca zawodzącą kobietę i mówi:
- Paniusiu kochana, jak się ma tyle interesów do kogoś to się nie posyła takiego małego dziecka, tylko się idzie samemu!

Podobne dowcipy:

Opublikowano w kategorii: Szmonces

- Icek, kupię od Ciebie 10 kubików drewna loco Pus…

- Icek, kupię od Ciebie 10 kubików drewna loco Puszcza Białowieska.
- Mosze, chętnie sprzedam. Ale a propos Puszcza: czy Twoja żona ciagle przebywa w Ciechocinku?

Podobne dowcipy:

Opublikowano w kategorii: Szmonces

Nowo ochrzczony bankier Rozenblum zaręczył syna z …

Nowo ochrzczony bankier Rozenblum zaręczył syna z córką neofity Kona.
- Zawsze życzyłem sobie takiego zięcia - zwraca się Kon do przyjaciół - Sympatycznego chrześcijańskiego młodzieńca z dobrej żydowskiej rodziny.

Podobne dowcipy:

Opublikowano w kategorii: Szmonces

Kon widzi, że jego buchalter Żółtko wygląda przez …

Kon widzi, że jego buchalter Żółtko wygląda przez okno.
- Panie Żółtko, lepiej by pan zrobił, gdyby pan tyłkiem przyglądał się przechodniom a oczami zaglądał do ksiąg.
- Często to robię, panie Kon!
- Tak? A co na to przechodnie?
- Mówią “Dzień dobry, panie Kon”!

Podobne dowcipy:

Opublikowano w kategorii: Szmonces

« Poprzednia strona