Czerwony kapturek - gryps Dygała kras…
Czerwony kapturek - gryps
Dygała krasnaja kanila przez las na chawirke do babki Jareckiej. Taschała ze sobą pół bańki maryśki i słomiaka szpachlówy. Przylukał ją git wilk multirecydywa. Trzmychnął za drapaka i taki jej bajer wali:
-Gdzie się bujasz, lala?
-Ano stary wapniak wypchnął mnie z kwadrata abym Jareckiej szamańska zatachała.
Wilk oblukał kaniole szpulasa po sitwie na chawire, obszamał Jarecką, pierdolnął się na kojo i komarunek świruje. Wtem wchodzi Czerwonka.
- Babciu, kto Ci takie gały obsztalował?
- A żebym lepiej mogła filować!
Obszamał Czerwonke i dalej komaruje. Wtem wchodzi Gajowy z giwerą na ramieniu, pierdolnął wilkowi fest sznyta na samarze, wydobył Jarecką i Czerwonke i razem batlącha obalili.
Podobne dowcipy:
- Czerwony Kapturek po hiphopowemu Zap…
- Po głębszym namyśle stwierdzam, że bajki Krasickie…
- Jak królewna nieżka budzi 7 krasnoludków? -…
- Krasnoludki idą przez las. W pewnej chwili widzą, …
- A z pocałunkiem póki co zaczekamy - powiedział pię…
Opublikowano w Bajki |